Prolog


4 styczeń 2078 rok
Moskwa 

Staroświecki zegar z początku dwudziestego wieku wybił godzinę trzecią w nocy, przerywając wszechobecną ciszę. Matwiej Hoszczenko zdawał się jednak kompletnie tego nie zauważać. Siedział nieruchomo w skórzanym fotelu przed oknem, obserwując uśpioną stolicę Rosji. Kiedy przypominał sobie wydarzenia sprzed trzydziestu lat, widział zniszczone budynki, umierających na ulicach w biały dzień ludzi, niewzruszone twarze żołnierzy kierujących się w stronę granic miasta. Nie miał dobrych wspomnień z dzieciństwa. Zazdrościł osobom, które spędziły swoje pierwsze lata w czasach pokoju i mogły cieszyć się wtedy życiem. Trzecia Wojna Światowa wybuchła niespodziewanie; zniszczyła miliardy marzeń, miliony mieszkańców, tysiące osiągnięć, setki miast i kilkadziesiąt krajów. Doprowadziła Ziemię do ruiny, nie oszczędzając dosłownie nikogo. Teraz było inaczej: sytuacja polityczna została unormowana, zawarto wiele traktatów, podpisano mnóstwo dokumentów określających nowy porządek świata. Od niecałych trzynastu lat trwał względny pokój, a lokalne konflikty załatwiano po cichu, nie rozpowszechniając informacji w skorumpowanych mediach.
Prezydent Rosji westchnął cicho, jakby z utęsknieniem. Podrapał się delikatnie po brodzie, myśląc o najbliższym spotkaniu Rady Bezpieczeństwa. Musiał być przygotowany na najgorsze. Jego kraj nie miał już sojuszników, rozdzielenie poszczególnych republik oraz obwodów pomiędzy inne państwa było kwestią kilku miesięcy. Dzisiejsi mieszkańcy i obywatele Rosji płacili za błędy popełniane przez poprzednie władze kraju, co wydawało się niesamowicie niesprawiedliwie. Już za jakiś czas potężna Federacja Rosyjska miała przestać istnieć – dokładnie tak jak inne kraje, które popełniły ten sam błąd. Sprzeciwiły się WOPOS.
– Dobry wieczór, panie Hoszczenko.
Mężczyzna gwałtownie się odwrócił. Ciężko było mu dostrzec cokolwiek we wszechobecnej ciemności, dlatego wyciągnął rękę i włączył dużą lampę stojącą na stoliku obok fotela. Nie dawała ona za wiele światła, jednak poczuł się znacznie lepiej. Rozpoznając znajomą sylwetkę, głośno odetchnął z ulgą.
– Przestraszyłaś mnie – powiedział, kładąc dłoń na klatce piersiowej. Jego serce biło zdecydowanie za szybko.
– Słyszę to dosyć często – odparła tajemnicza postać, nadal tkwiąc w progu pomieszczenia. Prezydent machnął ręką, dając jej do zrozumienia, żeby weszła, aczkolwiek nie ujrzał żadnej reakcji. Przełknął ślinę.
– Chciałem z tobą porozmawiać.
– Tak, wiem. Cieszy mnie, że jest pan zainteresowany propozycją organu negocjatorskiego. Zapewni to bezpieczeństwo zarówno panu, jak i przyszłości mieszkańców Rosji.
– Biorąc pod uwagę fakt, iż kraj za jakiś czas przestanie istnieć, pojęcie mieszkańca Rosji jest kwestią dyskusyjną.
Usłyszał cichy, wymuszony śmiech. Po dłuższej chwili nieprzyjemnego milczenia tajemnicza osoba ruszyła w kierunku prezydenta. Kiedy weszła w krąg bladego światła rzucanego przez starą lampę, mężczyzna ujrzał młodą, poważną dziewczynę ubraną w obcisły, czarno-szary strój. Przechyliła delikatnie głowę, a spojrzenie lodowato niebieskich oczu wbiła w prezydenta.
– Nie ze mną powinien pan rozmawiać na ten temat. Podpisał pan dokumenty, sprawa została załatwiona. Ja tylko wykonuję polecenia.
– Polecenia, tak – odparł Matwiej Hoszczenko, uśmiechając się niepewnie. – Po co więc tutaj jesteś?
– Och, myślę, że pan świetnie wie po co – zamruczała cicho. Od razu przestał się uśmiechać. Było w niej coś niepokojącego, coś zimnego, czego wcale nie chciał poznawać. Zacisnął palce na poręczy fotela, próbując uspokoić swoje przerażone myśli.
– Mam zostać przeteleportowany na…
– Ma pan zostać usunięty, nie przeteleportowany – przerwała mu. Mówiła powoli, wyraźnie wymawiając poszczególne wyrazy, jakby tłumaczyła to małemu dziecku. – Nie wiem, kto powiedział panu o przeniesieniu na inną planetę, ale chciał zapewne pana uspokoić. Nie taką przyszłość WOPOS zaplanowało dla Matwieja Hoszczenki.
Z kieszeni obcisłych spodni wyciągnęła biały, podłużny przedmiot. Mężczyzna wpatrywał się w urządzenie zafascynowany, nie wierząc, że może zobaczyć go na własne oczy…
– Miło się z panem współpracowało, ale ruchy konspiracyjne, które dobrowolnie pan wspiera, zaczynają robić coraz większe zamieszanie. WOPOS ma przez to problemy.
Dopiero po chwili dotarł do niego sens słów dziewczyny. Sięgnął do kabury, jednak w momencie, kiedy jego palce zacisnęły się na uchwycie broni, poczuł silny ból w klatce piersiowej. Po chwili nie musiał się już przejmować niczym.
– Widział pan za dużo – wyszeptała morderczyni.
Wyprostowała się z gracją i uśmiechnęła sardonistycznie. W ręce trzymała zakrwawione serce ostatniego prezydenta Federacji Rosyjskiej – Matwieja Hoszczenki.
__________

Na początek chciałabym Wam życzyć wesołych, spokojnych, cudownych świąt Bożego Narodzenia i udanego Sylwestra, oczywiście, żebyście zabalowali gdzieś na poważnie i niczego później nie pamiętali - czyli żeby było zajebiście :D
No i bardzo Wam dziękuję za wszystkie urodzinowe życzenia! To była wyjątkowa siedemnastka, po części dzięki Wam <3 
Przez kilka dni intensywnie myślałam nad czym, co w końcu powinnam zrobić - kontynuować tamtą wersję czy przedstawić Wam to wszystko od początku. Jednak moje własne odczucia wygrały i oto prolog do całkowicie nowej wersji. Może zwróciliście uwagę, ale przede wszystkim czas akcji się zmienił - to już nie jest 2015 rok, a 2078. Rzeczywistość wreszcie będzie zgodna z sytuacją polityczną i gospodarczą, nie będę musiała kombinować z absurdalnymi wytłumaczeniami i łudzę się, iż dzięki temu wszystko wyjdzie znacznie realistycznie. Agnieszka, jako główna bohaterka, oczywiście zostaje - tej postaci nigdy chyba na dobre się nie pozbędę. Jest za... Skomplikowana, tak, idealnie stworzona pewnie nadal nie będzie, ale trochę zmieniłam jej charakterek. Nie potrafię jednak określić, czy będzie to zmiana na dobre, czy przypadkiem nie wyjdzie jeszcze gorzej
Chcę was również poinformować, że będę pisała to ciut inaczej od tamtej wersji - bardziej "na poważnie". Każda nowinka technologiczna będzie tłumaczona w bardziej naukowy sposób. Postaram się nie zarzucić was jakąś szczególnie skomplikowaną terminologią, ale na pewno wszystko będzie określone dokładniej, przy czym mam cichutką nadzieję, że wyjdzie to na lepiej.  
Dzisiaj mija dokładnie rok od publikacji prologu tamtej wersji. Przez cały 2013 napisałam 16 rozdziałów i prolog, dwa z nich nie ujrzały światła dziennego (z bardziej... eeee... niezrozumiałych dla innych przyczyn), przy czym zdaję sobie sprawę, że teoretycznie przez trzy miesiące (czerwiec, lipiec, sierpień) ten blog był zawieszony. Mam wrażenie, że teraz będzie mi znacznie łatwiej, możliwe, iż o wiele szybciej będę pisała te rozdziały i chciałabym publikować je średnio co 10 dni, dlatego mam nadzieje, iż plany w miarę się zrealizują.
Jeszcze raz wesołych świąt i do usłyszenia przy rozdziale pierwszym :)

34 komentarze:

  1. AAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!! I jeszcze trochę :D ucieszylam sie jak zobaczyłam prolog. Ale wiesz data mnie zaciekawiła, ale pierwsze słowa. Takie, jeny oni uważają 2013 za jakieś epoki kamieniolomu? Taki smuteczek trochę. Nie no żartuję. Prolog bardzo fajny i ogólnie to dużo wyjaśnił jak na twoje możliwości :)
    Twoje rozmyslenia zajęły prawie tyle samo miejsca co prolog. Musiałam to napisać ^^
    Pozdrawiam i weny życzę ;)
    krzyk-nadziei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak na moje możliwości jest... przejrzysty hahaha
      Wiem, ale tych rozmyślań będzie o wiele mniej, to tak sentymentalnie :D
      Dziękuję i nawzajem!

      Usuń
  2. Rzadko czytam książki z gatunku science-fiction, jednak Twój prolog bardzo mnie zainteresował. Chyba się przerzucę na ten gatunek, jeżeli wszyscy pisarze piszą tak wciągająco jak Ty. Żałuję, że nie przeczytałam tamtej wersji, na pewno była bardzo dobra. Pozostaje mi tylko czekać na pierwszy rozdział. Mogłabym cię poprosić o powiadamianie mnie o nowych rozdziałach na moim blogu (http://de-barro-payaso.blogspot.com/) ?
    Pozdrawiam i życzę udanego Sylwestra, Halszka :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, bardzo mi miło, że uważasz, iż jest wciągające, takie słowa naprawdę wiele dla mnie znaczą, dziękuję!
      W zakładce "Informacje" jest odnośnik do podstrony, gdzie są wszystkie poprzednie rozdziały z tamtej wersji, jednak nie uważam, żeby była jakoś szczególnie warta przeczytania ;)
      Oczywiście, będę powiadamiać.
      Pozdrawiam i nawzajem!

      Usuń
  3. A więc (Tak, wiem. Nie zaczynamy zdania od "a więc" :D), po raz drugi, może trzeci cieszę się, że jest coś takiego jak spam. Inaczej nie trafiłabym na tego bloga, nie przeczytałabym świetnego prologu i nie ujrzała minimalistycznie pięknego szablonu.
    Zostaję tutaj. Wrzucam do linków i na pewno przeczytam następne rozdziały, mimo tego, że żadna ze mnie fanka sci-fi.
    Proszę nie spodziewać się żadnych ambitnych komentarzy z mojej strony, nie jestem w tym dobra.

    P.S.
    Interesuje mnie, jak pójdzie Ci opisywanie scen brutalnych/nieludzkich - wiele osób ma z tym problem. Jak przebrniesz to będę Cię wychwalać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tam, u mnie możesz zaczynać od "a więc", sama często nie zwracam na to uwagi :D
      Dziękuję, bardzo się cieszę, że się podoba! <3 I osobiście jestem zdania, że nie trzeba być fanem jakiegoś gatunku, żeby coś się miało spodobać :)
      Postaram się nie zawieźć w takim razie.

      Usuń
  4. Ojej. Tego się nie spodziewałam. Właściwie nie wiem, co myśleć o Twojej decyzji. Do tamtej wersji już się przyzwyczaiłam, polubiłam tamtych bohaterów. Z drugiej strony miałam małe zaległości, które teraz znikły, bo zaczęłaś od nowa. Mam nadzieję, że teraz będę miała czas na każdy Twój rozdział.
    Jeśli chodzi o prolog... Nie jest tak skomplikowany i tajemniczy jak poprzedni (jeśli mnie pamięć nie myli). Taka wersja bardziej mi przypadła do gustu i bardziej zachęciła do dalszej lektury. Swoją drogą zastanawiam się, czym ta osoba (czyżby Agnieszka?) wyrwała serce Hoszczence. Tak gołymi rękami nie da rady przecież, nie?
    W ogóle początek opowiadania w Rosji to genialny pomysł. Innego państwa lepiej wybrać nie mogłaś. Jakoś tak Rosja kojarzy mi się z przekrętami, z tajnymi agencjami i w ogóle. Jeśli chodzi o mnie, to strzał w dziesiątkę :)
    Pozdrawiam i mam nadzieję, że do końca mojej przerwy świątecznej opublikujesz coś jeszcze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisząc " Taka wersja bardziej mi przypadła do gustu..." mam na myśli nowy prolog ;)

      Usuń
    2. Bardzo mnie cieszy, że ten prolog ci się spodobał :D Nie wiem dlaczego, ale Rosja wydała mi się jakaś taka idealna do początku. I tak, to była Agnieszka, można się było zorientować, jeśli czytało się poprzednią wersję :D A jak... to się wyjaśni hihi
      Moja przerwa trwa do do 7 stycznia, na pewno coś jeszcze napiszę <3

      Usuń
  5. Och, a jednak! Nie mogłam się już doczekać tego nowiutkiego prologu hihi I cóż mogę rzec? Przede wszystkim zapowiedź jest świetna... "Królowa Śniegu" - chodzi o Agnieszkę? Jak tak to mnie kupiłaś już doszczętnie, jeżeli to jest jeszcze bardziej możliwe :D Mam nadzieję, że Damianek mój kochany będzie również w tej wersji, bo ja nie wiem jak wytrzymam bez zielonookiego księcia aka pana idealnego <3333
    A prolog jest świetny, zamordowanie prezydenta, Agnieszka i w ogóle awwwww *.* chcę już pierwszy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "hihi" przez ciebie sama ciągle wszędzie piszę hihi, coś ty zrobiła :D
      Sama nie wiem, skąd wzięła się ta królowa śniegu. Jakoś tak... potrzebowałam ksywki dla Agi, żeby było bardziej... niespodziewanie ;) A właściwie ty sama podrzuciłaś mi pomysł z Królową Śniegu, bo wspomniałaś coś kiedyś o lodowatym sercu...
      Damianek? Kochanie, nie zawiedziesz się :D

      Usuń
  6. Wycięła serce prezydenta Rosji?:o Super!
    Masz dobry styl, błędów żadnego rodzaju nie zauważyłam, to świetnie.
    Interesuje mnie okropnie kim jest Królowa Śniegu oraz co oznacza skrót WOPOS.
    Bardzo ciekawie przedstawiłaś historię Rosję i rozterki prezydenta.
    Jak dla mnie: cud, miód i orzeszki^^
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, nie martw się, zarówno WOPOS jak i Królowa Śniegu wyjaśnią się w dwóch najbliższych rozdziałach ;)
      Bardzo mi miło, dziękuję <33

      Usuń
  7. Jesteś jedną z bardzo niewielu osób, w wykonaniu której science fiction jest dla mnie więcej niż strawne. A za dobrą wróżbę możesz poczytać to, że reszta to bardzo dobrzy pisarze :)

    A tak bardziej konkretnie - świetny prolog! A już zwłaszcza to serce prezydenta. Nowa wersja Agnieszki jest na dobrej drodze do zostania ulubioną postacią - teraz ma jeszcze jedną rzecz, której wcześniej nie miała - wieje od niej lekką, zimną grozą...

    Dużo weny i szczęścia w Nowym Roku!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie schlebiaj mi tak :D
      Ja naprawdę mam nadzieję, że nowa wersja Agnieszki będzie przede wszystkim bardziej opanowana i chyba to zaważy na jej postrzeganiu tutaj.
      Nawzajem i tobie również wszystkiego dobrego! <33

      Usuń
  8. Muszę przyznać, że w zasadzie to cieszę się, że zaczęłaś pisać od nowa. Dla mnie jest to znaczące udogodnienie, ponieważ nie muszę nadrabiać ilości rozdziałów. Prolog króciutki, więc powiem tylko, że podoba mi się o wiele bardziej od poprzedniego.

    Miałam skomentować już dawno, ale jakoś zawsze brakowało chęci lub czasu. W takim razie napiszę to, co miałam zamiar napisać jeszcze pod poprzednią wersją. Nie wiem czy to tylko moje odczucie, ale miałam ogromny problem z zapamiętaniem bohaterów. Nawet w rzeczywistości mam spory problem z zapamiętywaniem imion, ale Ty rozłożyłaś mnie na łopatki tym, że dodawałaś je grupami i to często nawet kilka razy w ciągu rozdziału - w wyniku czego byłam w stanie rozpoznać tylko kilku najbardziej wyróżniających się bohaterów, a pozostali ciągle mi się mylili...

    Dodam jeszcze, że czytanie Twoje bloga w wersji mobilnej to istna mordęga, ponieważ usuwa się białe tło posta w efekcie dając sytuację, którą widzimy przy komentarzach. Może dało by się coś z tym zrobić?

    Pozdrawiam cieplutko i szczęśliwego Nowego Roku! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwierz mi, że wrażenie zbyt dużej ilości bohaterów było prawdziwe :D Ja sama jako autorka zdałam sobie sprawę, iż jest ich tam za dużo, dlatego mam nadzieję, że tutaj tego nie zepsuję.
      Postaram się pozmieniać w wersji mobilnej, zobaczymy, co da się zrobić ;)

      Usuń
    2. Dziękuję, bo przyznam się, że czasami sobie podczytuje Twoje opowiadanie na wykładach, ale po jednym rozdziale muszę przestać, bo bolą mnie oczy ;)

      Usuń
    3. Mam nadzieję, że teraz jest znacznie lepiej :D

      Usuń
  9. Weszłam na Twojego bloga przypadkiem, chcąc po prostu polecić mojego. Przeczytałam prolog, zapowiadał się bowiem interesująco i mówiąc szczerze - jestem zachwycona! Z pewnością będę tu wpadała częściej ;)

    Pzdr. Skylark
    [wszystko-dobrze.blogspot.com]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę i mam nadzieję, że następne rozdziały będą równie interesujące dla Ciebie <3
      Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Bardzo interesujący prolog. Umiejscowienie akcji w Rosji, można powiedzieć, w przeddzień jej upadku to fenomenalny pomysł. Podoba mi się to, że pokazujesz zmiany, jakie zaszły na świecie po Trzeciej Wojnie Światowej, to na pewno będzie interesujące ;)
    Dziewczyna wydaje się być ciekawym charakterem, nie mogę doczekać się rozwinięcia akcji! Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, ciekawy charakterek... Zobaczymy jak wyjdzie, też mam taką nadzieję ;)
      Cieszę się, że się podoba! ;)
      Również pozdrawiam.

      Usuń
  11. Z racji tego, iż jestem niepoprawnym humanistom, na dzikim profilu: pol-his-łac, kiedy zobaczyłam gdzieś twoją reklamę bloga postanowiłam zajrzeć. I co? I nie żałuję. Chyba bym nie mogła.

    Brak Rosji na mapie świata? Hmmm. Całkiem kusząca, choć trochę przerażająca wizja. Bo po Rosji, coś tam musi wpaść, tylko co? Co ś gorszego? Jakiś nowy moloch? WOPOS? (dobrze napisałam?) I czym jest ta dziwna organizacja? I kim jest ta dziewczyna/kobieta?

    Proszę o informowanie o nowych rozdziałach :)

    Pozdrawiam, plomien-zemsty.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poszczególne obwody rozdzielone pomiędzy inne państwa, tak sobie wymyśliłam XD czym jest WOPOS wyjaśni się w następnym rozdziale, a dziewczyna - już w drugim :D
      Dziękuję i będę informować! <3

      Usuń
  12. Kiedyś trafiłam niechcący na starą wersję tego opowiadania. Czytałam sobie, czytałam i pewnego dnia z niewiadomych przyczyn straciłam link. I kiedy dzisiaj wpadłam na Ciebie nie posiadałam się z radości. Wchodzę i spodziewam się tabunu rozdziałów do nadrobienia, a tu bum. Prolog? Coś jest nie tak. Zjechałam w dół, szukając wyjaśnień. Przeczytałam notkę pod rozdziałem i dopiero wtedy co nieco rozjaśniło mi się w głowie. Cóż, mimo to, że chętnie przeczytałabym zakończenie wersji poprzedniej, to i tą bardzo chętnie przyswoję, więc możesz być pewna, że nie zabraknie mnie i tutaj :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersja poprzednia? Aga i Damian skończyliby przed ołtarzem hahahaha :D
      Mam nadzieję, że ta będzie lepsza, ciekawsza i w ogóle ;)

      Usuń
  13. Powiem Ci, że pierwszym czynnikiem, który przekonał mnie do czytania był fakt, iż tam na boczku napisałaś, że będą brutalne sceny :D Lubię krew i walkę. Widzę także po prologu, że nie obędzie się bez jakichś większych zatarć między najwyżej postawionymi ludźmi w Rosji.
    Właśnie, czemu akurat Rosja? Jakaś szczególna preferencja tego kraju? A może wszystko działo się będzie gdzieś indziej, a Rosja pojawia się tylko w prologu? W sumie ciekawy pomysł - Rosja, która przestaje istnieć. Czy to w ogóle jest możliwe? Chyba jesteś jedyną osobą, której przeszło coś takiego przez myśl :P
    Nie przepadam za science-fiction, lecz Twój styl mnie zachęcił. Opisałaś wszystko tak lekko, że jakoś nie odczułam, aby to działo się kilkadziesiąt lat później, mimo iż od razu widać po wykreowanym świecie, iż tak właśnie jest.
    Dobrze, króciutko, ale jak na razie nie jestem w stanie nic innego powiedzieć. Po prologu ciężko cokolwiek stwierdzić o opowiadaniu. Czekam więc na kolejne rozdziały z niecierpliwością.
    Pozdrawiam serdecznie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, ja też uwielbiam krew lejącą się po ścianach w opowiadaniach. Trochę brutalności nikomu nie zaszkodzi :D
      Zobaczycie w następnych rozdziałach ;) Rosja wpadła jakoś tak przypadkiem, jej duże terytorium dało mi po prostu trochę więcej możliwości, więc to zniknięcie bardziej odbiłoby się na przyszłości.
      Dziękuję i również pozdrawiam ;)

      Usuń
  14. Uau XD Świetny rozdział, a raczej prolog. Natychmiast dodaję twojego bloga do linków, bo uwielbiam takie klimaty :). Ta scena z zamordowaniem prezydenta napisana MISTRZOWSKO i naprawdę nie wiem co jeszcze mogłabym napisać. Chyba tylko tyle, że czekam na kolejny rozdział :)
    tytankiwschodu.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, cieszę się, że komuś się spodobała. W sumie, postaram się, aby podobne sceny były dłuższe w przyszłości, ale tutaj potrzebowałam takiego... zaskoczenia :)

      Usuń
  15. Wow *.* To jest genialne! Na pewno będę wpadać i żeby nie pominąć rozdziałów już dodaję do obserwowanych ;) Jak to zrobiłaś, że masz już ponad 50 obserwatorów? :O Oprósz tego, że jesteś genialna oczywiście ;)
    Już się nie mogę doczekać pierwszego rozdziału i wg tego, co napisałaś, powinien pojawić się niebawem. Czekam niecierpliwie i zapraszam do mnie, może też Ci się spodoba ;) dziennik-wojny.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego geniuszu to w mojej głowie raczej brakuje i zapytaj tych ludzi, którzy obserwują XD też się dziwię
      Dziękuję, wpadnę, jak tylko znajdę trochę czasu! ;)

      Usuń
  16. Boże! Chyba od tygodnia szukam takiego super bloga a tu wchodzę przez przypadek i jest! To opowiadanie zapowiada się tak fantastycznie :D! Mimo że jestem przed maturką to będę wpadać i czytać :P. Masz talent człowieku! :D. Ja się od dłuższego czasu nie mogłam przełamać do wstawienia czegoś swojego, ale ostatnio jakoś tak wyszło i założyłam bloga. Jeszcze nie ma opowiadań ale, niedługo powinnam coś dodać :) http://navyink.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Cieszę się, że postanowiłeś/aś zostać dłużej na moim blogu. Bardzo Ci za to dziękuję! Jeśli masz chwilę wolnego czasu, byłabym dozgonnie wdzięczna, gdybyś zostawił/a po sobie komentarz, a w nim szczerą opinię na temat przeczytanego rozdziału. Miłego dnia!